Mecz UKS 9 Leszno z AZS UAm Poznań pojawił się w terminarzu dopiero kilka dni temu. Drużyna z Poznania dołączyła do grupy B trzeciej ligi po pierwszej kolejce i do spotkania z UKSem nie rozegrała żadnego meczu. AZS w zeszłym roku grał w lidze drugiej, a nawet walczył w barażach o ligę pierwszą. Przeciwnik był zapewne wielką niewiadomą dla siatkarzy i kibiców z Leszna.

 

Pierwszy punkt na tablicy wyników pojawił się po leszczyńskiej stronie. Cały set był festiwalem remisów i dopiero elektryzująca końcówka od wyniku 19:19 przyniosła zwycięstwo miejscowym do 21. W szeregach trenera Borowskiego, mimo skutecznej gry, widać było duże zdenerwowanie.

 

Drugi set miał bardzo podobny przebieg. Tym razem jednak w końcówce lepiej poradzili sobie goście, którzy wygrali tę partię meczu do 23.

 

Ekipa z Poznania z nowym animuszem rozpoczęła trzecią odsłonę spotkania, jednak trudno im było znaleźć sposób na rozdrażnionych gospodarzy. Po leszczyńskiej stronie zapanował spokój i pełna mobilizacja, co poskutkowało wygraną aż do 13.

 

Dobra gra leszczynian nie dała szans przyjezdnym także w ostatnim secie, który UKS zwycięża do 20.

 

Trener Jarek Borowski dał szansę gry w meczu niemal wszystkim swoim zawodnikom, stosował zmiany na środku, rozegraniu i przyjęciu. - Rotacje w naszym zespole są bardzo płynne, bo jak już wcześniej wspominałem, panowie prezentują podobny, wyrównany poziom - powiedział szkoleniowiec. - Wiadomo, że konfrontacja z zespołem grającym w drugiej lidze dodawała dodatkowego smaczku, stąd pewnie stres na początku. Mogę jednak spokojnie pochwalić wszystkich, to był dobry mecz całego zespołu.

 

Na przyjęciu godnie Bartka Gadkowskiego zastąpił Mikołaj Piotrowski, debiutujący w tym roku w barwach UKSu. - Nasza rywalizacja z Bartkiem o miejsce na boisku jest bardzo zdrowa. Tak to powinno wyglądać, walka nie tylko o skład, ale przede wszystkim o wynik - stwierdził Piotrowski. - Z chłopakami znamy się już dłużej, bo kilka lat temu grałem w Leszczyńskiej Lidze Piłki Siatkowej, więc w drużynie przyjęli mnie fajnie. Zachwycony jestem kibicami. Grałem z Żmigrodzie, gdzie przychodziła garstka osób, tu mamy setki ludzi. To mnie niesie, właśnie o to chodzi, aby w Lesznie propagować siatkówkę.

 

Libero UKSu Filip Wrotkowski przyzwyczaił kibiców do perfekcyjnego przyjęcia. Tak też było podczas spotkania z AZSem. - Jestem w miarę z siebie zadowolony, rzeczywiście niektóre piłki udało się podbić - mówi Wrotkowski. - Nie obawialiśmy się jakoś specjalnie rywala. Wyszliśmy na boisko i chcieliśmy pokazać swoją siatkówkę, bawić się tym. Postawili się nam na początku, potem weszliśmy na wysokie obroty i dobrze poszło.

 

UKS 9 Leszno - AZS UAM Poznań 3:1 (25:21; 23:25; 25:13, 25:20)

 

źródło: informacja prasowa

Visualscope.com

 

vigo250

pzps

systemcentralny

logoSOS

mas

 

ogloszeniezsms

sms

banner

liceumenergetyk1

logososkalisz 

aps